2025-05-07
Czasem są takie dni że nie istnieje nic poza pracą haha. Także nie piszcie do mnie teraz ani nie dzwońcie bo… nie mam dla Was czasu :P

Bywa że w rękodzielniczym sielskim życiu gonią terminy i uwaga wyostrza się jedynie na realizowaniu kolejnych zadań. Znajomi, spotkania czy tak konieczny dla zdrowia – balans, relaks i wypoczynek – przestają istnieć. Oczywiście mając dobrze rozpisaną strategię, z pewnością można zniwelować ekstremalne sytuacje. Ale gdy ja wpadam na spontaniczny pomysł, który muszę zrealizować, to wywraca on do góry nogami wszelkie rutyny dnia. Lubię takie rewolucje, dają mi moc i ekscytację.
Co prawda dzień pracy nie ma końca, zwłaszcza gdy jest się własnym zwierzchnikiem :D

Na przykład dziś obudziłam się o świcie i nie byłam pewna czy to wieczór czy już poranek… haha… osiągam stan zmęczenia który woła o zbalansowanie. Ale tylko trochę słucham siebie, bo chwilowo: ”nie mam czasu” :P . Mam świadomość jak długo mogę być w takim pędzie, aby się nie przeciążyć totalnie i tego się trzymam.
I tak jak teraz, czasem nie da się zwolnić. Muszę wykonać zaplanowaną normę produkcyjną ;) . Zawsze jest to wynagrodzone, nasze starania przynoszą najczęściej wspaniałe efekty i mega zadowolenie.


A o czym mowa? O konwencie tatuażu!
Planowałam być na Tattoofest w Krakowie od samego początku istnienia Catlandu. Bo przecież grafiki które dekorują moje skrzynki są inspirowane tatuażami oldschoolowymi. Ten konwent jest bardzo istotnym dla mnie wydarzeniem, ale potrzebowałam najpierw nabrać doświadczenia i dopracować jakość moich produktów. Zawsze jest coś co możemy robić lepiej, wiem. Nareszcie się zdecydowałam i jestem szalenie szczęśliwa, cieszę się jak dzieciak. Jednocześnie trochę nie mogę się doczekać, a trochę wolałabym żeby czas zwolnił, bo działań przygotowawczych mam jeszcze od groma.
Widzimy się na Tattoofest 7-8 czerwiec 2025 w Krakowie w Hali Expo. Drugi link do Instagrama.
